• Stan prawny na: 2026-05-27
Samo uprawianie cudzego gruntu rolnego za zgodą właściciela co do zasady nie prowadzi do zasiedzenia, bo korzystający jest posiadaczem zależnym, a nie samoistnym. Ryzyko pojawia się wtedy, gdy brak dowodów na udzielenie zgody albo rolnik zaczyna zachowywać się wobec właściciela i otoczenia tak, jakby grunt należał do niego.
W artykule wyjaśniamy, jak odróżnić użyczenie od dzierżawy, kiedy zasiedzenie jest możliwe, jak wypowiedzieć ustną zgodę na uprawę ziemi i jakie dokumenty najlepiej przygotować, aby zabezpieczyć własność gruntu.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Jeżeli właściciel pozwolił rolnikowi bezpłatnie uprawiać część nieruchomości rolnej, a rolnik nie płaci czynszu, taki stosunek najczęściej odpowiada umowie użyczenia. Zgodnie z art. 710 Kodeksu cywilnego przez umowę użyczenia użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu, przez czas oznaczony albo nieoznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu rzeczy. W pierwotnej treści artykułu pojawiała się błędna numeracja przepisów o użyczeniu; prawidłowo są to art. 710-719 K.c.
Do ważności umowy użyczenia gruntu nie jest co do zasady wymagana forma pisemna. Oznacza to, że umowa ustna na użytkowanie ziemi może być skuteczna. Problemem jest jednak dowód: po kilku lub kilkunastu latach strony mogą różnie przedstawiać ustalenia, a świadkowie mogą pamiętać sytuację nieprecyzyjnie.
Warto też odróżnić użyczenie od dzierżawy. Przy dzierżawie dzierżawca powinien płacić czynsz albo spełniać inny uzgodniony ekwiwalent, np. w pieniądzach, świadczeniach innego rodzaju albo w ułamkowej części pożytków. Jeżeli żadnego ekwiwalentu nie ma, w praktyce częściej mówimy o użyczeniu. Dlatego ostrożnie należy podchodzić do konstrukcji takich jak dzierżawa bez czynszu - o kwalifikacji umowy decyduje jej rzeczywista treść, a nie sama nazwa nadana przez strony.
W relacji bezpłatnego korzystania z gruntu istotny jest także art. 713 K.c. Biorący rzecz do używania ponosi zwykłe koszty utrzymania rzeczy użyczonej. W realiach gruntu rolnego może to uzasadniać ustalenie, że osoba korzystająca z ziemi zwraca właścicielowi odpowiednią część bieżących kosztów związanych z utrzymaniem gruntu, jeżeli strony tak to określą. Sam fakt, że właściciel płaci podatek rolny, pomaga wykazać wykonywanie uprawnień właścicielskich, ale nie jest samodzielną gwarancją przeciwko zasiedzeniu.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Kluczowe dla oceny ryzyka zasiedzenia jest rozróżnienie posiadania zależnego i samoistnego. Zgodnie z art. 336 K.c. posiadaczem samoistnym jest ten, kto faktycznie włada rzeczą jak właściciel, a posiadaczem zależnym jest ten, kto włada rzeczą jak użytkownik, najemca, dzierżawca, zastawnik albo osoba mająca inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą.
Osoba korzystająca z gruntu na podstawie użyczenia, dzierżawy albo innej zgody właściciela uznaje cudzą własność i co do zasady jest posiadaczem zależnym. Takie posiadanie nie prowadzi do zasiedzenia. Aby zasiedzenie stało się realnym ryzykiem, musiałoby dojść do wyraźnej zmiany charakteru posiadania - rolnik musiałby zacząć władać gruntem jak właściciel, a zmiana ta powinna być widoczna na zewnątrz i skierowana także wobec właściciela, np. przez odmowę uznania jego praw.
Samo koszenie, oranie, sianie, pobieranie plonów albo korzystanie z dopłat nie przesądza jeszcze o posiadaniu samoistnym, jeżeli odbywa się za zgodą właściciela. W praktyce dowodowej znaczenie mogą mieć: pisemna umowa, korespondencja, potwierdzenia zapłaty lub zwrotu kosztów, oświadczenia rolnika, zgłoszenia w ewidencji, zeznania świadków oraz sposób, w jaki strony przedstawiały swoją relację osobom trzecim.
Zasiedzenie nieruchomości reguluje art. 172 K.c. Obecnie posiadacz nieruchomości niebędący właścicielem może nabyć własność, jeżeli posiada ją nieprzerwanie jako posiadacz samoistny przez 20 lat w dobrej wierze albo przez 30 lat w złej wierze. Przy korzystaniu z gruntu za zgodą właściciela dobra wiara będzie w praktyce trudna do przyjęcia, bo rolnik wie, że ziemia należy do kogoś innego.
Istotna aktualizacja: od 5 października 2023 r. uchylony jest art. 172 § 3 K.c., który wcześniej ograniczał zasiedzenie nieruchomości rolnych do rolnika indywidualnego i odnosił się do limitu 300 ha użytków rolnych. W aktualnym stanie prawnym w Kodeksie cywilnym pozostają ogólne terminy 20 i 30 lat. Jeżeli sprawa dotyczy bardzo długiego okresu posiadania rozpoczętego przed zmianami przepisów, trzeba dodatkowo sprawdzić przepisy przejściowe i konkretną datę, w której termin zasiedzenia miałby upłynąć.
Kilka lat uprawiania gruntu za zgodą właściciela nie wystarczy do zasiedzenia. Nie oznacza to jednak, że sprawę można zostawić bez dokumentów. Im dłużej trwa nieformalny stan, tym większe ryzyko sporów o to, czy rolnik nadal korzysta z ziemi za zgodą, czy zaczął twierdzić, że włada nią samodzielnie i właścicielsko.
Najlepszym rozwiązaniem jest uporządkowanie relacji na piśmie. Umowa albo pisemne oświadczenie powinny wskazywać co najmniej: właściciela, osobę korzystającą z gruntu, numer działki lub opis części działki, powierzchnię, cel korzystania, czas trwania, zasady ponoszenia podatków i innych kosztów, zakaz oddawania gruntu osobom trzecim bez zgody właściciela oraz obowiązek wydania gruntu po zakończeniu umowy.
W dokumencie warto wprost zapisać, że korzystający uznaje własność właściciela i włada gruntem wyłącznie jako posiadacz zależny. Taki zapis nie wyłącza wszystkich sporów, ale jest bardzo ważnym dowodem, gdyby po latach ktoś próbował wykazywać posiadanie samoistne. Dodatkowym wzmocnieniem dowodowym może być data pewna, notarialne poświadczenie podpisów albo regularnie odnawiane pisemne potwierdzenia korzystania z gruntu za zgodą właściciela.
Jeżeli strony wybierają dzierżawę, trzeba pamiętać o konsekwencjach. Pisemna dzierżawa z datą pewną, wykonywana co najmniej 3 lata, może w określonych warunkach dawać dzierżawcy ustawowe prawo pierwokupu nieruchomości rolnej na podstawie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Nie każda dzierżawa automatycznie daje takie prawo, ale przed podpisaniem długoterminowej umowy należy świadomie ocenić jej skutki.
Jeżeli właściciel chce zakończyć nieodpłatne korzystanie z ziemi, powinien zrobić to pisemnie. W piśmie należy wskazać, że właściciel odwołuje zgodę albo wypowiada umowę użyczenia, wzywa do zaprzestania korzystania z gruntu i żąda wydania nieruchomości w określonym terminie. Termin powinien być rozsądny i uwzględniać realia rolnicze, zwłaszcza aktualne zasiewy, zbiory i ryzyko wejścia w kolejny sezon upraw.
Nie ma jednego uniwersalnego terminu wypowiedzenia dla każdej ustnej, bezterminowej umowy użyczenia gruntu. Właściciel powinien unikać sytuacji, w której rolnik po otrzymaniu pisma dokonuje nowych zasiewów albo podejmuje prace przygotowujące kolejny sezon. Dlatego w praktyce warto wysłać pismo odpowiednio wcześnie, najlepiej przed rozpoczęciem nowych prac polowych, i jasno zakazać dalszych zasiewów bez pisemnej zgody właściciela.
Pismo należy doręczyć w sposób możliwy do udowodnienia: listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, przez doręczenie osobiste za pokwitowaniem albo przez pełnomocnika. Jeżeli nieruchomość ma kilku współwłaścicieli, najlepiej, aby pismo podpisali wszyscy. Art. 209 K.c. pozwala współwłaścicielowi podejmować czynności zmierzające do zachowania wspólnego prawa, ale wspólne działanie ogranicza pole do późniejszych zarzutów.
Po skutecznym zakończeniu umowy rolnik, który nie wydaje gruntu, naraża się na roszczenie właściciela o wydanie nieruchomości na podstawie art. 222 § 1 K.c. W zależności od okoliczności mogą dojść także roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie, rozliczenie pożytków albo naprawienie szkody, jeżeli sposób korzystania naruszył prawa właściciela.
Do biegu zasiedzenia stosuje się odpowiednio przepisy o biegu przedawnienia roszczeń, w tym art. 123 K.c. w związku z art. 175 K.c. W praktyce bieg zasiedzenia może przerwać czynność właściciela przedsięwzięta bezpośrednio przed sądem albo innym właściwym organem w celu dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia lub zabezpieczenia prawa własności. Typowym przykładem jest pozew o wydanie nieruchomości.
Zawezwanie do próby ugodowej bywa używane w sprawach o nieruchomości, ale nie powinno być traktowane jako automatyczny i zawsze wystarczający sposób przerwania biegu zasiedzenia. Aktualna linia orzecznicza podkreśla, że sąd może badać, czy czynność rzeczywiście zmierzała do dochodzenia lub zabezpieczenia prawa, czy była wyłącznie pozorna i instrumentalna. Dlatego przy realnym sporze o grunt bezpieczniej jest przygotować działanie bezpośrednio nakierowane na ochronę własności, a nie tylko pismo procesowe mające przerwać termin.
Jeżeli rolnik sam złoży wniosek o stwierdzenie zasiedzenia, sprawa będzie toczyć się w postępowaniu nieprocesowym według art. 609 i 610 K.p.c. Właściciel powinien wtedy aktywnie uczestniczyć w sprawie, przedstawić dowody swojej własności, wykazać, że korzystanie z gruntu odbywało się za zgodą, oraz podnosić, że rolnik był posiadaczem zależnym, a nie samoistnym.
Poniższe przykłady pokazują, jak te same przepisy mogą działać w różnych sytuacjach: przy spokojnym uporządkowaniu umowy, przy zakończeniu korzystania z ziemi i przy sporze o charakter posiadania.
Pan Marek od 6 lat pozwala sąsiadowi uprawiać 0,4 ha ziemi bez żadnej zapłaty. Sąsiad nie twierdzi, że ziemia jest jego, ale strony nie mają żadnych dokumentów. Pan Marek nie musi zakładać, że doszło do zasiedzenia, bo termin jest zbyt krótki, a korzystanie odbywało się za zgodą. Powinien jednak spisać krótką umowę użyczenia albo oświadczenie sąsiada, że korzysta z gruntu jako posiadacz zależny i wyda go po wezwaniu właściciela.
Pani Anna chce zakończyć bezpłatne korzystanie z jej gruntu przed kolejnym sezonem. Wysyła rolnikowi list polecony, w którym wypowiada użyczenie, zakazuje nowych zasiewów i wyznacza termin wydania działki po zbiorze obecnych plonów. Zachowuje potwierdzenie nadania i odbioru. Jeżeli rolnik po tym terminie nie wyda gruntu, pani Anna ma podstawy do dalszych działań, w tym do pozwu o wydanie nieruchomości.
Rodzina Kowalskich odziedziczyła grunt, który od ponad 25 lat uprawia sąsiad. Sąsiad twierdzi, że przez cały czas traktował ziemię jak swoją, ale w rodzinnych dokumentach zachowały się stare pisma, w których prosił poprzedniego właściciela o zgodę na użytkowanie pola. W takim sporze kluczowe będą dowody pokazujące, że posiadanie było zależne. Sam długi czas uprawy nie wystarczy, jeżeli rolnik korzystał z ziemi za zgodą właściciela.
Co do zasady nie, ponieważ korzysta wtedy jako posiadacz zależny. Zasiedzenie wymaga posiadania samoistnego, czyli władania nieruchomością jak właściciel. Ryzyko może powstać dopiero wtedy, gdy rolnik wyraźnie przestaje uznawać prawa właściciela i zaczyna zachowywać się jak właściciel gruntu.
Tak, przepisy nie wymagają dla użyczenia zwykłej formy pisemnej. Forma pisemna jest jednak bardzo ważna dowodowo. Pozwala wykazać, że rolnik korzystał z ziemi za zgodą właściciela, bez prawa do traktowania gruntu jak własnego.
Aktualnie obowiązują ogólne terminy z art. 172 K.c.: 20 lat posiadania samoistnego w dobrej wierze albo 30 lat posiadania samoistnego w złej wierze. Samo posiadanie zależne, np. z użyczenia lub dzierżawy, nie prowadzi do zasiedzenia, nawet jeżeli trwa długo.
To zależy od sytuacji, rodzaju uprawy, treści ustaleń i momentu wypowiedzenia zgody. W praktyce często rozsądne jest określenie terminu wydania gruntu z uwzględnieniem aktualnych plonów, ale jednocześnie trzeba wyraźnie zakazać nowych zasiewów lub dalszych prac bez zgody właściciela.
Płacenie podatku jest korzystnym dowodem wykonywania uprawnień właścicielskich, ale samo w sobie nie wyklucza zasiedzenia. Najważniejsze jest to, czy osoba korzystająca z gruntu była posiadaczem zależnym, czy samoistnym.
Jeżeli rolnik uprawia grunt za zgodą właściciela i nie twierdzi, że jest właścicielem, jego sytuacja zwykle odpowiada użyczeniu albo innej formie posiadania zależnego. Taki stan nie prowadzi do zasiedzenia. Największym błędem jest jednak pozostawienie sprawy bez dokumentów przez wiele lat.
Właściciel powinien zebrać dowody, uporządkować relację pisemnie albo wypowiedzieć zgodę w sposób możliwy do udowodnienia. Gdy druga strona odmawia wydania ziemi albo zaczyna kwestionować własność, warto rozważyć działania sądowe, przede wszystkim roszczenie o wydanie nieruchomości.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, w szczególności art. 140, 172, 175, 209, 222, 336 oraz 710-719 - ISAP
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego, w szczególności art. 184-186 oraz 609-610 - ISAP
3. Ustawa z dnia 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego, w szczególności art. 3 dotyczący prawa pierwokupu dzierżawcy - ISAP
4. Uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2025 r., III CZP 22/24, dotycząca zawezwania do próby ugodowej i art. 123 § 1 pkt 1 K.c. - Sąd Najwyższy
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Janusz Polanowski
Prawnik – absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Łączy zainteresowania naukowe z zagadnieniami praktycznymi, co szczególnie dotyczy prawa Republiki Czeskiej oraz Republiki Słowackiej . Naszym Klientom udziela odpowiedzi na pytania...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika