Kategoria: Inne

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem rolnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wydanie gruntu zajętego pod inwestycję gminną

Marek Gola • Opublikowane: 2017-03-17

Mama posiada pole na granicy z drogą gminną o pow. 1,955 ha. Niedawno zorientowaliśmy się, że planowaną ścieżkę rowerową gmina wybudowała nie przy mamy polu, ale na nim. Mamy co do tego prawie pewność, tym bardziej że gmina z niewiadomych przyczyn odmawia wydania dokumentu inwentaryzacji powykonawczej. Tak więc część pola mamy została zajęta na tę ścieżkę rowerową. Owszem, w 2015 r. mama wyraziła zgodę na wybudowanie tej ścieżki w pasie drogowym, ale nie na jej nieruchomości. Dodatkowo pomiędzy polem a tą ścieżką jest usypana skarpa, co powoduje, że kolejny 1 m pola nie może być wykorzystywany. Pole powinno mieć szerokość 18 m, a ma 16-15,5. Oczywiście burmistrz twierdzi, że to nieprawda. Jak rozwiązać ten problem?

Marek Gola

»Wybrane opinie klientów

Odpowiedz zadowalająca i zachęcająca do skorzystania z usługi ponownie, gdy będzie taka potrzeba. Odpowiedz szybka i całkowicie pokryła moje pytanie. Dziękuję bardzo I polecam te usługi. Po raz trzeci skorzystałam z tego serwisu. 
Janina, 65 lat
Proszę przekazać Panu Grzegorzowi Partyce serdeczne podziękowania za przygotowaną poradę; za syntetyczną, konkretną wypowiedź prawną na postawione pytania. Miałem i mam wyrzuty, że wykonywał to zadanie w czasie świątecznym, a przecież przedmiot sprawy nie wymagał aż takiego pośpiechu. To budzi mój najgłębszy szacunek. Przy okazji, dla Państwa wiadomości - SKO odpowiedziało, że liczba odwołań od decyzji urzędów samorządowych jest tak wielka, że jeszcze potrzebują miesiąca (minęło już 10), by zająć stanowisko merytoryczne wobec złożonego odwołania. Oczywiście, mam świadomość, że taką wiadomość(planowana zwłoka) byli obowiązani przysłać po miesiącu od chwili otrzymania odwołania. Liczba spraw dowodzi, że urzędnicy samorządów nie zostali przygotowani do rozpoznawania i wydawania decyzji w sprawach \"Dobry start\", a być możne także o jakości przedmiotowego Rozporządzenia. Pozdrawiam i dziękuję
Wiesław
Dziękuję za pomoc.
Jacek
Wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane, fachowa i wyczerpująca odpowiedź na każde moje pytanie. Jestem bardzo zadowolony z usługi! :)
Michał
Dziękuję za szybką odpowiedź. Super, ze znalazłam ePorady24. Duża pomoc w krótkim czasie.
Mariola, 58 lat, księgowa

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.) oraz przepisy Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.).

Zatem teraz zasadnym jest wystąpienie z żądaniem negatoryjnym. Zgodnie z art. 222 § 1 K.c. właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą.

Tak więc Państwa żądanie nie będzie oparta na art. 153 K.c. Zgodnie z art. 153 K.c., jeżeli granice gruntów stały się sporne, a stanu prawnego nie można stwierdzić, ustala się granice według ostatniego spokojnego stanu posiadania. Gdyby również takiego stanu nie można było stwierdzić, a postępowanie rozgraniczeniowe nie doprowadziło do ugody między zainteresowanymi, sąd ustali granice z uwzględnieniem wszelkich okoliczności; może przy tym przyznać jednemu z właścicieli odpowiednią dopłatę pieniężną.

Co istotne, „nawet uzasadnione przypuszczenie, że postępowanie administracyjne dotyczące rozgraniczenia nieruchomości może zakończyć się jego umorzeniem, nie przesądza o niemożności wydania orzeczenia sądowego w przedmiocie rozgraniczenia. Tym samym nie jest to okoliczność, która ma znaczenie dla oceny, czy sprawa powinna być rozpoznana w trybie art. 36 p.g.k., a nie art. 29 tej ustawy. Niepowodzenie postępowania rozgraniczeniowego na etapie postępowania administracyjnego – którego wyrazem jest umorzenie tego postępowania – nie przesądza o niepowodzeniu tego postępowania także na etapie postępowania sądowego, w którym zastosowanie ma art. 153 K.c.” (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 kwietnia 2013 r., sygn. akt II CSK 571/12).

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Wytaczając sprawę rozgraniczeniową, zasadnym byłoby uprzednie złożenie wniosku o wydanie nieruchomości w części, albowiem do tej sprawy potrzebne byłoby ustalenie granic.

Powyższe wynika wprost z doktryny: „wykładnia powyższych przepisów prowadzi do wniosku, że co do zasady rozgraniczenie dotknięte jest czasową niedopuszczalnością drogi sądowej. Oznacza to, że złożenie w sądzie wniosku o rozgraniczenie z pominięciem trybu administracyjnego skutkować musi odrzuceniem tego wniosku na podstawie art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c. Wyjątkiem od tej zasady jest przypadek, w którym wniosek taki został złożony w sprawie o własność albo wydanie nieruchomości lub jej części (art. 36 p.g.k.). Ustawodawca uznaje wówczas (w imię ekonomiki postępowania) fazę administracyjną rozgraniczenia za zbędną”1.

Z uwagi na to w mojej ocenie nie zachodzą przesłanki, które by wymagały ustalenia granic nieruchomości w trybie administracyjnym, a to dlatego, że nie mamy do czynienia ze sprawą o ustalenie spornych granic, a ze sprawą o wydanie nieruchomości.

Jak podkreśla się w literaturze, „z art. 222 § 1 k.c. wynika, że legitymowanym do wystąpienia z roszczeniem windykacyjnym jest właściciel rzeczy. W myśl art. 6 k.c. na gminie spoczywa ciężar udowodnienia, że przysługuje jej prawo własności. Gdy roszczenie windykacyjne dotyczy nieruchomości mającej urządzoną księgę wieczystą, właściciel, którego prawo jest wpisane w księdze, korzysta z domniemania zgodności wpisu z rzeczywistym stanem prawnym (art. 3 u.k.w.h.)”2.

Innymi słowy to gmina będzie musiała w toku postępowania wykazać, że do spornego pasa ziemi przysługuje jej prawo własności.

Według wskazania art. 222 § 1 in fine K.c. pozwany w procesie windykacyjnym może w pierwszym rzędzie bronić się zarzutem, że „przysługuje mu skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą”.

Jak wskazuje się w literaturze „we wskazanym fragmencie przepisu art. 222 § 1 K.c. przyjęto konstrukcję „zarzutu hamującego”, przysługującego pozwanemu przez czas uprawnionego władania rzeczą. Skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania jego rzeczą może wynikać:

1) ze stosunku prawnorzeczowego (np. użytkowania, zastawu, służebności mieszkania, spółdzielczego prawa do lokali),

2) ze stosunku obligacyjnego (najem, dzierżawa, leasing, użyczenie),

3) ze stosunku prawnorodzinnego (wykonywany przez rodziców zarząd majątkiem dziecka),

4) z przysługującego pozwanemu prawa zatrzymania (por. J. Ignatowicz (w:) Kodeks..., s. 594)”3.

Nadto „niezależnie od zarzutu hamującego, pozwany w procesie windykacyjnym może korzystać z innych, rozmaitych środków obrony. Przykładowo, może zgłosić zarzut braku legitymacji czynnej powoda, twierdząc, że powód nie jest właścicielem spornej rzeczy. Jeżeli zaś powód nie udowodni swego prawa własności, następuje oddalenie powództwa, chociażby pozwany nie był uprawniony do władania rzeczą”4.

Pani mama może wystąpić na mocy art. 222 § 1 K.c. z wezwaniem do wydania spornego pasa ziemi i przesunięcie ścieżki rowerowej. Zanim sprawa zawiśnie na wokandzie, zasadnym jest skierowania wezwania do gminy z powołaniem się na powyższe przepisy celem uświadomienia, że bierność w tej sprawie narazi gminę na dodatkowe koszta.

W mojej ocenie wytoczenie takiej sprawy, jak opisana wyżej, doprowadzi do sytuacji patowej po stronie gminy, albowiem z treści takiego powództwa będzie wynikało, że Państwo chcą zwrotu terenu, co spowoduje, że gmina zechce zakończyć sprawę polubownie i wypłacić Państwu stosowane odszkodowanie. Wówczas bezpośrednio na rozprawie mama będzie mogła zawrzeć z gminą ugodę, na mocy której gmina wypłaci mamie odszkodowanie za zajęcie terenu. Zachowanie gminy jest dla mnie znamienne, najprawdopodobniej doszło do przekroczenia granicy, co rodzi po stronie Pani mamy roszczenie windykacyjne. Dochodzenie odszkodowania może być droższe, aniżeli próba odzyskania terenu i w mojej ocenie będzie miało znacznie inny wydźwięk.

Proszę zacząć od wizyty Pani mama w starostwie powiatowym celem uzyskania map dla jej działki i działki, przez którą przebiega droga. Dysponując taką mapą, należałoby udać się do burmistrza i przedstawić mu swoje roszczenie pod rygorem skierowania sprawy do sądu.

1. Grzegorz Karaszewski, Komentarz do art. 152, art. 153 Kodeksu cywilnego, 2014.04.01

2. Teresa A. Filipiak, Komentarz do art. 222 Kodeksu cywilnego, 2012.09.01

3. Edward Gniewek, Komentarz do art. 222 Kodeksu cywilnego, 2001.07.01

4. Edward Gniewek, Komentarz do art. 222 Kodeksu cywilnego, 2001.07.01

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem rolnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »